ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Relacje  » Z kompasem po GSS

 
 

Napisany: 2015-08-18

Z kompasem po GSS

Piekło. Ale przeszli dzielnie VII etap Głównego Szlaku Sudeckiego

Na Głównym Szlaku Sudeckim - widok z fortu na Srebrną Górę, dawniej górnicze miasteczko (fot. R. Zambrowski)

Wędrowaliśmy od 8 do 14 sierpnia. Zdobywaliśmy punkty do Korony Sudetów, Sudeckiego Włóczykija i Korony Gór Polskich. Pierwszego dnia, po wyjściu z pociągu na stacji w Jedlinie-Zdroju uderzył w nas ogromny żar. Uciekliśmy nim w górę, skąd się lał. Po kilku godzinach stanęliśmy na wierzchołku Wielkiej Sowy (1015 m n.p.m.). Odnowiona kilka lat temu wieża widokowa prezentuje się wspaniale. Roztaczające się z niej widoki - zachwycające. Kolejnym punktem była "Zygmuntówka". To schronisko o przedwojennej tradycji. Choć zmienione - warte polecenia.

 

Wieża widokowa na Wielkiej Sowie - kulminacji Gór Sowich (fot. R. Zambrowski)

Na wieży widokowej na górze Kalenica (fot. R. Zambrowski)


 

Drugiego dnia temperatura sięgnęła 40. stopni. A mimo to zdobyliśmy Kalenicę 964 m n.p.m., a potem ochłodziliśmy się w kazamatach Srebrnej Góry. Dawny fort pruski dziś odwiedzają tysiące turystów. To jeden z najciekawszych zabytków militarnych Dolnego Śląska. Twierdza jest przykładem XVIII-wiecznej fortyfikacji górskiej. Nigdy nie zdobyta, zyskała miano "Śląskiego Gibraltaru".

W trzecim dniu weszliśmy na Ostróg 627 m n.p.m. (liczy się w książeczce "Sudecki Włóczykij") dźwiga bliźniaczy fort do Srebrnej Góry. Stąd jeszcze kawałek wędrowaliśmy szlakiem czerwonym do Czerwieńczyc, by tu zakończyć marsz po GSS.

W kazamatach fortu w Srebrnej Górze - przewodnik opowiada o twierdzy przy jej makiecie (fot. R. Zambrowski)

Fort SREBRNA GÓRA (fot. R. Zambrowski)


 

Pociągiem opuściliśmy Polskę, by wjechać na Morawę we wschodniej części Republiki Czeskiej. Noclegi postanowiliśmy spędzać w Šumperku. Miasto porównywalne wielkością ze Zgorzelcem kusi turystów pięknymi zabytkami i dobrą komunikacją kolejową i autobusową. W miejscowości Králíky, tuż przy granicy z Polską, opodal przejścia granicznego Dolní Lipka / Boboszów, zwiedziliśmy bunkry przeciwpiechotne z 1936 roku. Dawne fortyfikacje obronne [To tzw. řopíky - system umocnień wybudowany przez Czechosłowację w Sudetach i wokół Pragi w latach 30. XX w. - przyp. Red.] budowane na wypadek agresji niemieckiej w II wojnie światowej. Odwiedziliśmy także wznoszącą się nad miastem Górę Matki Boskiej. Znajdują się tu kościół i klasztor, do którego od niepamiętnych czasów ciągną pielgrzymki.

BYLIŚMY, JESTEŚMY, BĘDZIEMY. WYTRWAMY - napis na bunkrze przeciwpiechotnym (řopíku) opodal miejscowości Králíky (fot. R. Zambrowski)

Klášter Dolní Hedeč na Górze Matki Boskiej, miejsce pielgrzymek wznoszące się nad miastem Králíky (fot. R. Zambrowski)


 

Głównym celem wyprawy ma Morawę było zdobycie gór punktowanych w książeczkach turystycznych. Udało się. Ogromnym wysiłkiem (żar z nieba lał się nieprzerwanie) weszliśmy na siedem gór: Vysoká hole (1465 m n.p.m., Hrubý Jeseník), Praděd (1491 m n.p.m., Hrubý Jeseník), Háj (631 m n.p.m.), Jeřáb (1003 m n.p.m., Hanušovická vrchovina), Uhlířský vrch (672 m n.p.m., Bruntálská vrchovina), Slunečná (800 m n.p.m., Nízký Jeseník) , Lazek (714 m n.p.m., Zábřežská vrchovina).

Kościół na wzgórzu Uhlířský vrch (fot. R. Zambrowski)

Kaplica św. Trójcy z 1898 roku przy niebieskim szlaku w drodze na górę Jeřáb z miejscowości Malá Morava (fot. R. Zambrowski)

Pogoda bardzo nam doskwierała. Dopiero wieczory przynosiły nieco ulgi. Po kolacji ze szklanką czegoś mokrego ;) omawialiśmy trasę następnego dnia. Dzieliliśmy się wrażeniami, doświadczeniami i podziwialiśmy rozgwieżdżone niebo. Te przyjemne chwile wynagradzały trudy wędrówki, po wspaniałych polskich i czeskich krainach.

Na górze Vysoká hole, w drodze na Praděd - kulminację Wysokiego Jesionika, z widoczną wieżą TV wysoką aż na 146,5 m (do 1993 r. - 162 m wys.), która czyni czubek masztu najwyższym punktem wysokościowym całej Republiki Czeskiej, osiągającym 1637,8 m n.p.m., a więc ponad 30 m ponad zabudowania Śnieżki; Pradziad to najwyższa góra Górnego Śląska - granica pomiędzy tym krajem a Morawą przebiega nieco poniżej wierzchołka; średnioroczna temp. na poziomie zaledwie 1°C powoduje, że na Pradziadzie b. długo zalega pokrywa śniegowa, zwana Morawskim Lodowcem (fot. R. Zambrowski)

Pod wieżą widokową Lázek, opodal miejscowości Cotkytle (fot. R. Zambrowski)


Na zakończenie serdecznie dziękuję w imieniu całej naszej ekipy Czesławowi Szmelterowi - naszemu przewodnikowi, za zorganizowanie wspaniałego rajdu.

J. Baranowski

 
 
 
 

Tagi: · relacja z wędrówki · rajdy górskie · wieża widokowa

Linki: · Szlakiem współtwórcy PTTK · Przez Sudety Środkowe · Spod Śnieżki do Betlejem

 
ExpresMenu
 

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: regały magazynowe montaż haków holowniczych plomby gwarancyjne sprzątanie Wrocław