ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki
 

• start  » CZYTAM!  » O historii i sztuce

Napisany: 2020-01-13

O historii i sztuce

Liberecki wydawca powiększył swą pomnikową serię o kolejną cegłę

Jizerské hory 4 – o historii a umění do roku 1813

Po trzech tomach opisujących Góry Izerskie przede wszystkim z przyrodniczego punktu widzenia, na koniec ubiegłego, 2019 roku ukazał się pierwszy z kilku planowanych tomów omawiających historię i kulturę krainy.

Od wydania ostatniego tomu serii Jizerské hory - o lese, dřevu a ochraně přírody, minęło 5 lat, zaś wcześniejsze: Jizerské hory - o rašeliništích, květeně a zvířeně i Jizerské hory – o mapách, kamení a vodě wyszły w 2013 i 2009 r.

To opus magnum libereckiego księgarza i wydawcy Roman Karpaša, który poza serią wydaje także wiele innych nieocenionych pozycji poświęconych Górom Izerskim. W 2011 r. za tę wspaniałą działalność został uhonorowany przez stowarzyszenie ZAKWISIE z Rębiszowa Izerskim Kryształem.

Jizerské hory – o historii a umění do roku 1813 - najnowsza pozycja wciąż nie zamkniętej serii obejmuje historię krainy od czasów najdawniejszych do przełomowego momentu historii, a więc do pojawienia się na Pogórzu Izerskim francuskich żołnierzy Napoleona Bonaparte.

Nasze góry i ich okolice zaczęły być zasiedlane stosunkowo późno, dopiero w XIII wieku. Tym bardziej zaskoczyć może czytelnika, że pośród archeologicznych odkryć z czasów przedhistorycznych znajdują się Gruszkowe Skały we Włoskim Grzbiecie między Suszem a Izerką. Nie mniej interesująca i szczegółowo opisana jest neolityczna obszar wydobywczy w Jistebsku na południowym zboczu Czarnej Studni. Być może w książce udało się ostatecznie już wyjaśnić, po długoletnich dociekaniach i sporach, jak to właściwie było z zasiedlaniem Frydlancka. Na fali średniowiecznej kolonizacji powstały takie warownie jak Frýdlant, Grabštejn, Hamrštejn, Świecie, Gryfów, Stara Kamienica i Kynast. Autorzy poświęcają im oddzielne ustępy.
Prawdopodobnie po raz pierwszy w czeskim piśmiennictwie regionalnym poruszone zostało zagadnienie husyckich rejz za północną granicę Czech, na Śląsk i Górne Łużyce.

Przejście od średniowiecza do ery nowożytnej w okolicach Gór Izerskich było płynne. Gotyckie i renesansowe rozwiązania architektoniczne przenikały się, co można zobaczyć np. w kaplicy libereckiego zamku. Gotyckie okna doskonale łączą się ze wspaniale wyposażonym renesanowym wnętrzem. Inne renesansowe wspaniałości przedstawia mauzoleum Redernów we frydlanckim kościele. Obiecujący rozwój na długo stłumiła wojna trzydziestoletnia, od kiedy przestał naszą krainę ochraniać przed działaniami wojennymi Albrecht von Wallenstein. Późniejsze pogromy przyniosła mieszkańcom czeskiej strony gór agresywna rekatolizacja. Ludzie tłumnie uciekali na przyległe ewangelickie Łużyce i na śląską stronę gór, a ich gospodarstwa pustoszały. W dotąd ludnym kraju zaczęła szerzyć się nędza. Tymczasem obciążenia poddanych nakładane przez panujących rosły. Niepokoje zmieniły się wreszcie w otwartą rebelię, na której czele stanął dolnorzaśnicki kowal Ondřej Stelzig. Książka pokazuje te zawirowania w nowy, wolny od ideologii sposób. Dlaczego zamieszki ogarnęły Góry Izerskie, podczas gdy pańskie dziedziny w sąsiednich krainach, gdzie warunki bywały znacznie cięższe, pozostawały spokojne?

Trzy pierwsze tomy serii JIZERSKÉ HORY

I na to pytanie ciekaw czytelnik w czwartym tomie Jizerskich hor znajdzie odpowiedź. Podążając dalej przez karty dowie się jak zadomowił się w krainie barok, w postaci najbardziej reprezentacyjnych, imponujących kompleksów kościelnych: Cieplicach Śląskich i Hejnicach. Budowie hejnickiej świątyni poświęcony jest szczegółowy, przedstawiający najnowszą wiedzę, obszerny rozdział.
Niemal stulecie bez wojen dało szansę przedsiębiorczym mieszkańcom złamać dotychczasowy monopol szlachty i zacząć uczestniczyć w gospodarczym dynamicznym rozwoju. Śląskie Pogórze Izerskie i przedpole Karkonoszy stały się płócienniczą potęgą o europejskim znaczeniu. Górale, których skromne poletka nie mogły wyżywić, chętnie przywitali szansę na lepszą egzystencję. Kto miał zdrowe ręce prządł i tkał. Tutejsze materiały eksportowano aż do Ameryki. Po przeciwnej stronie gór dzięki tekstylnym wyrobom rósł Liberec. Utrata Śląska zabranego zbrojnie przez Prusy w roku 1742 dała czeskim wytwórcom szansę uzupełnić niedostatki w zaopatrzeniu, więc bez reszty ją wykorzystali. Niestety epoka przyniosła też kilka wojen, które znów nie ominęły krainy. Z tej doby pochodzą nazwy libereckich ulic: Na Bojišti [Na Pobojowisku] albo Na Hradbách [Na Wałach]. Bystre oko dostrzeże jeszcze dziś pozostałości po robotach saperskich i okopach, choćby wokół Lukášowa i Vratislavic nad Nysą.
Na koniec XVIII wieku wybuchł kolejny konflikt lokalny. Broń tym razem skrzyżował cech sukienników osiągający właśnie szczyt swych możliwości z chciwymi właścicielami manufaktur, zmagającymi się z cechowymi ograniczeniami produkcji. Wygrał oczywiście kierunek w stronę produkcji fabrycznej. Nie brakowało przy tym dramatycznych zajść. Autorzy nie szczędzą ich czytelnikowi. Konflikt starego z nowym dobitnie ilustruje przykład Janowej Doliny, dziś części wielkiego Liberca, gdzie między pochylonymi drewnianymi chałupami nagle zaczęły wyrastać przedindustrialne warsztaty. Miejscowość stała się bodaj pierwszą izerską wsią fabryczną. Co raz większym fabrykom janowodolinny potoczek nie wystarczał, więc przenosiły się we wększe doliny, w których obfitsze potoki zdolne były rozkręcić stale powiększające się koła wodne. Tak powstały pierwsze "strefy przemysłowe" w Józefinowej Dolinie, Katarzynkach i wzdłuż Smiedy. Tego trendu nie mogły powstrzymać wojny napoleońskie, a blokada handlowa Anglii tutejszych wytwórców tylko wzmocniła. W 1813 r. Bonaparte ze swymi wojskami przyszedł do podnóży Gór Izerskich i rozłożył się z armią między Żytawą a Lwówkiem Śląskim. Ostatni rozdział książki analizuje w szerzej perspektywie podjęte tutaj pierwsze operacje wojenne.

Właśnie nacisk na szerszy kontekst był jednym z priorytetów edytora i większości autorów. Takie podejście daje dystans i umożliwia właściwszą ocenę wszystkich historycznych zależności, którego zwykle wsobnemu, regionalnemu podejściu brak. Przeciętny czytelnik będzie więc w niejednym przypadku zaskoczony nieco innym przedstawieniem historii.

Tekst uzupełnia ponad tysiąc reprodukcji! Nie brakuje też, już typowych dla serii widoków lotniczych. Kolorowa, 456-stronicowa, szyta publikacja wielkiego formatu 23×32 cm to lektura obowiązkowa dla każdego izerofila.

  • Jizerské hory – o historii a umění do roku 1813 [Góry Izerskie - o historii i sztuce do roku], Roman Karpaš, Petr Freiwillig i zespół
  • Liberec: Wydawnictwo RK, 2019

Dostępna w czytelni Działu Regionalnego jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej.

Książkę można zakupić bezpośrednio w wydawnictwie, w cenie 1800 Kč oraz w niektórych czeskich księgarniach.

red.

© Góry Izerskie 2006-2020

http://www.goryizerskie.pl

kontakt redakcja facebook prywatność spis treści archiwum partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: montaż haków holowniczych plomby gwarancyjne regały magazynowe sprzątanie Wrocław