ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Z góry  » Wio koniku, a jak się postarasz...

 
topoutdoor.pl
 

Napisany: 2010-11-09

Wio koniku, a jak się postarasz...

To takie moje pieski. Przyjdą, wsadzą łeb pod pachę. Są ciekawskie i łaszą się do ludzi jak pieski. Ale w stadzie walczą o pozycję. Jak każde dzikie zwierzę

Wiosna w sadzie w Stankowicach (fot. Katarzyna Balińska, Stadnina IZERY)

Trafić łatwo. Jadąc w Góry Izerskie przez Mirsk wystarczy skręcić w kierunku Rębiszowa. Po kilku kilometrach wąskiej szosy wjeżdżamy do malowniczo położonego Mlądza. Niby jeszcze góry ale już niżej, bardziej płasko. Za to widok na północną stronę izerskich szczytów – dech zapiera.

Stadnina "Izery" rozlokowała się pośrodku wsi. Obejścia pilnuje Kira – japoński pies akita, egzotyczny jak cała stadnina. Jeszcze kilka lat temu było tu niewielkie opuszczone gospodarstwo. Agencja nieruchomości wystawiła je na sprzedaż.
– W wyszukiwarkę wpisaliśmy "nieruchomości Świeradów". No i tak tutaj trafiliśmy. Holandia jest płaska, monotonna. Może dlatego wielu Holendrów wybiera niewysokie ale piękne Góry Izerskie. Tu jest tak ładnie... Agnieszka Drzewiecka, pochodząca z Gorzowa Wielkopolskiego, przez 10 lat mieszkała w Amsterdamie. Wraz ze swym partnerem Nicolaasem Nouwen zapragnęli coś w życiu zmienić. Kupili posiadłość w Mlądzu, dokupili kilkanaście hektarów. – Jeszcze 4 lata temu bałam się koni. Ale mieliśmy za dużo ziemi, żeby zostawić ją odłogiem. Szukaliśmy więc zwierzyny, która na podgórskich pastwiskach poczuje się jak w domu. Owce to za dużo zabawy. Do krów nie mam przekonania.
Trafili do Grzegorza Chyłka. Syn weterynarza, hodował konie od kilku lat. W Stankowicach prowadzi drugą część Stadniny "Izery". Śmieje się, że eksperymentował ze wszystkimi rasami. Od zimnokrwistych, poprzez konie śląskie aż po półkrwi. Ale wraz z żoną Joanną pokochali koniki polskie. Wdzięczne, małe koniki z lasu.

Agnieszka Drzewiecka wśród swoich piesków

Historia rasy sięga czasów kiedy terytorium wschodniej Polski było dzikie, a stepowo-leśne wielkie przestrzenie przemierzały tabuny dzikich koni. Tarpany żyły w okolicach Puszczy Białowieskiej jeszcze do XVIII w. Ostatnie sztuki zostały odłowione i osadzone w zwierzyńcu hrabiów Zamojskich koło Biłgoraja. Po ok. 100 latach właściciele Zwierzyńca rozdali wszystkie konie okolicznym chłopom. Dziki koń na terenach Polski stał się zwierzęciem domowym.

– Myszate z pręgą na grzbiecie. Taki musi być rasowy konik polski. Gdy ma powyżej 140 cm w kłębie nie jest już rasowy. Każdy jest inny, każdy ma różne umaszczenie. Czasem mają paski jak zebra. To pamiątka po dzikiej przeszłości. Agnieszka wszystkie swe 18 koników doskonale rozróżnia. Każdy ma swoje imię. Przecież to jej "pieski".
Konik polski jest wyraźnie mniejszy od ras szlachetnych, ale to nie kucyk. Uniesie ciężar 1/3 własnej wagi. Dorosły czworonóg waży 300-400 kg. Łatwo policzyć, że na jego grzbiet może wsiąść 130 kg żywej wagi.
To rasa ogólnoużytkowa. Nadają się do zaprzęgu, na kulig, do orki. W "Orce Chłopskiej" – zawodach organizowanych przez Klub Jeździecki "Jedenastka Izerska" – koniki radzą sobie doskonale. Nie tylko konkurują z ciężkimi zimnokrwistymi ale wygrywają!

Koniki polskie podczas ORKI CHŁOPSKIEJ 2010 (fot. Agnieszka Drzewiecka, Stadnina IZERY)

– Koniki polskie są niskie, więc są doskonałe dla dzieci, ale także do hipoterapii. Są bardziej zbalansowane i "nie odpala im" tak jak czasem koniom innych ras. To świetny "pierwszy koń" dla każdego, kto wcześniej nie miał z kopytnymi do czynienia – zalety koników polskich Agnieszka mogłaby wymieniać długo. – Mają łagodny charakter i są ciekawskie, więc łatwo z nimi nawiązać emocjonalny kontakt.

Po co ludzie kupują koniki polskie? – Bo mają na przykład łąkę i nie mają co z nią robić. Konik będzie im przyjacielem. Ostatnio kilka koników kupił od nas rezerwat w okolicach Niesky na Łużycach. Potrzebowali żywej kosiarki. – Agnieszka wymienia kolejny dobry powód do zakupu konika. – Nie dbają o ochronę przyrody. Obskubią cokolwiek. Dzikie czereśnie z kory również. Musieliśmy zabezpieczyć nawet młode dęby. Chociaż wydawało mi się, że dębowa kora jest wyjątkowo niejadalna.

Koniki polskie świetnie sprawdzają się jako żywe kosiarki (fot. Agnieszka Drzewiecka, Stadnina IZERY)

W okolicach Biłgoraja, mimo upływu dziesięcioleci od rozwiązania magnackiego zwierzyńca chłopi wciąż używali do pracy na roli małych, niepozornych koni, wyjątkowo wytrzymałych na niekorzystne warunki życia. Wreszcie zainteresowali się nimi w 1914 roku dwaj młodzi hipologowie: Jan Grabowski i Stanisław Szuch. Kilka lat później dołączył do nich profesor Tadeusz Vetulani. Wprowadził do literatury hipologicznej termin konik polski, który stał się ogólnie przyjętą nazwą rasy. Wysunął także hipotezę o istnieniu na terenach Polski, Litwy i Prus leśnej odmiany tarpana. Ostatnie egzemplarze stepowego tarpana spotykano jeszcze w XIX w. na Ukrainie i w południowej Rosji. To prof. Vetulani zapoczątkował hodowlę konika polskiego (www.KonikPolski.info).

Od 1936 roku rozpoczęła się dynamiczna i naukowo prowadzona hodowla rodzimej pierwotnej rasy. Powstał rezerwat w Puszczy Białowieskiej, podjęto hodowlę w Folwarku Dworzyszcze i Janowie Podlaskim. Do II wojny św. powstały kolejne 3 stadniny na terenie Litwy, a w trakcie okupacji jeszcze pięć. Niestety, hodowane w nich koniki polskie w większości uległy rozproszeniu.
Po 1945 r. podjęto restytucję rasy na nowo. Założono stadninę w mazurskim Popielnie, gdzie dziś znajduje się ośrodek hodowlany konika polskiego Polskiej Akademii Nauk. Przybywało coraz więcej hodowli państwowych i prywatnych. Dziś hodowane głównie przez właścicieli prywatnych w Wielkopolsce, Mazurach, Małopolsce i na Śląsku koniki mają się coraz lepiej. Ich popularność rośnie nie tylko ze względu na unijne dopłaty. Przez ostatnie lata przybyło hodowców i posiadaczy "rekreacyjnych". Koń coraz częściej, obok psa, staje się na powrót przyjacielem człowieka.

 
 
 
 

Tagi: · atrakcje turystyczne · trasy turystyczne

Linki: · Dziesiąta gonitwa Jedenastki · www.stadninaizery.com · www.konikpolski.info

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: szafy aktowe wycieczki Kuba wczasy z dzieckiem nad morzem sprzątanie Wrocław