ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Kulturalno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki
 

• start  » Legendy  » Legenda o Zamku Gryf

Napisany: 2009-06-25

Legenda o Zamku Gryf

Śladami izerskich legend docieramy pod górę Kocioł. W zamierzchłych czasach stał na jej szczycie zamek rycerza Hermanna von Kassel

Podczas gdy rycerz ów wyruszył na wojnę z Maurami, na zamek napadli rozbójnicy, rabując go i niszcząc doszczętnie. Stary sługa Hermanna von Kassel zdołał uratować jego syna - małego Gottschalka. Sam jednak nie mógł go wychowywać. Powierzył więc chłopca opiece pustelnika o imieniu Wolfgang. I tak syn Hermanna von Kassel wychowywał się, uczył i rósł pod okiem pustelnika, nieopodal górskiej kapliczki przy posiadającym cudowne właściwości Wolframowym Źródle (nazwanym później Źródłem św. Wolfganga).

Będąc już młodzieńcem, Gottschalk zakochał się w Erlindzie - córce rycerza Kunza von Kahlenberg, pana na zamku nad pobliską wsią. Niestety nie mogła być to miłość spełniona. Wszak ubogi wychowanek pustelnika nie był godnym jej ręki konkurentem. Tymczasem na okoliczną ludność padł strach, albowiem pojawił się potwór, Gryfem nazwany. Pół-orzeł, pół -lew uwił gniazdo na olbrzymim dębie i pustoszył okolice polując na bydło, a nawet porywając dzieci. Zatrwożony książę śląski obwieścił, że śmiałek, który zabije Gryfa zostanie nagrodzony i uhonorowany jak książę.

Gottschalk, jak na rycerskiego syna przystało, postanowił pokonać potwora, upatrując w tym czynie szansę na zdobycie ukochanej. Wyczekiwał więc chwili, gdy Gryf opuści swe gniazdo i znajdujące się w nim młode, a gdy to nastąpiło wdrapał się na szczyt dębu i podpalił siedlisko potwora. Spostrzegłszy to Gryf, rzucił się na ratunek, jednak machając skrzydłami rozniecił tylko ogień i padł poparzony na ziemię. Tam już czekał na niego bohaterski młodzieniec. Zabił osłabioną bestię.

Książę, dotrzymał danego słowa. Ofiarował Gottschalkowi rozległe włości nad Kwisą, od gór aż po Gryfów Śląski. Nadał młodzianowi również tytuł szlachecki, nazywając go Gottschalk von Greif. Siedzibą młodzieńca i jego ukochanej stał się Zamek Gryf - nazwany tak na pamiątkę tych niezwykłych wydarzeń.

Ta legenda doskonale ukazuje jak tajemniczym i pełnym magii miejscem są Góry Izerskie, choć tak naprawdę temu kto choć raz się w nie wybrał udowadniać tego nie trzeba…

Opracowała Magdalena Sobczyk

Tagi: · legendy · zamek

Linki: · Kotlina · Izerskie zamki, których nie ma · Nie tylko Gryf i Czocha...

© Góry Izerskie 2006-2023

http://www.goryizerskie.pl

kontakt redakcja facebook prywatność spis treści archiwum partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: wyposażenie magazynów montaż haków holowniczych safari Kenia sprzątanie Wrocław