ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Relacje  » Wyrypa zza biurka

 
 

Napisany: 2012-08-20

Wyrypa zza biurka

Dwie setki zawodników i kilometry tras, przepiękne widoki i cudowna atmosfera - Izerska Wielka Wyrypa 2012

Zawodnicy na trasie 50 km (fot. Arkadiusz Jaskuła, mod-x.org)

Kawa, coś do przekąszenia i jeszcze krótki spacer, żeby się nieco dobudzić. I wracam do swoich obowiązków. Jakiekolwiek biuro to nie moje wymarzone miejsce do pracy, ale tym razem było inaczej. Przez trzy sierpniowe dni (17-19) właśnie biuro III Ekstremalnego Rajdu na Orientację Izerska Wielka Wyrypa, które mieściło się w szkole w Barcinku, stało się niemal moim domem. Czułam się w nim wyjątkowo dobrze. Atmosfera zawodów udzielała się osobom pracującym przy Rajdzie, więc nawet ci, którzy nie mieli wiele wspólnego z rywalizacją, wynaleźli dla siebie konkurencję. Np. kto dłużej wytrzyma bez snu. Tylko o nagrodzie dla zwycięzcy zapomniano...

Na starcie zawodów w tym roku stanęło ok. 230 zawodników. Ponad połowa z nich rywalizowała o tytuł Mistrza Polski w Pieszych Maratonach na Orientację rozgrywanych na dystansie 50 km. Wyjątkowo w tym wypadku nie sprawdziło się powiedzenie, że mistrz jest tylko jeden. Zostali nimi aż czterej mężczyźni! Ich równoczesne wbiegnięcie na metę zaskoczyło nawet organizatorów.

Start i meta Wyrypy zlokalizowane były w malowniczym Barcinku (fot. V. Pietrzak)

Wśród zawodników nie brakowało zresztą miłych komentarzy pod adresem organizatorów Rajdu. Szczególnie tuż po dotarciu do mety. Euforia, że się udało, że to już koniec, i że cuda się zdarzają, bo przecież nie wszyscy do końca wierzyli, że dadzą radę, sprawiała, iż baza zawodów tętniła radością przemieszaną z ogromnym zmęczeniem.
- Świetnie przygotowane trasy i piękne widoki - chwalili Rajd uczestnicy. Nawet ci, którym wyczerpanie fizyczne, upał czy kontuzje skutecznie uniemożliwiły dotarcie do mety z kompletem zaliczonych punktów kontrolnych. Najważniejsza dla wielu była bowiem walka do końca własnych sił. A to udało się wszystkim.

Po ochłonięciu było wielu zawodników sprawdzało inne możliwe warianty niż wybrali. Zastanawiali się, gdzie nadrobili kilka kilometrów, a gdzie stracili cenne minuty.

Nie było łatwo. Chaszcze, krzewy jeżyn, pokrzywy, gęste zarośla - to tylko niektóre z przeszkód, na jakie natknął się każdy z zawodników. Pojawiały się też problemy z szukaniem punktów kontrolnych, chociaż te, jak zapewniali budowniczowie tras: Arkadiusz i Kornel Jaskuła z mod-x.org, nie są ukryte.
- W dzień nie mieliśmy większych problemów, ale w nocy szukanie niektórych punktów stawało się problematyczne - przyznawali Robert Kędziora i Andrzej Buchajewicz, zwycięzcy "100".

Na rowerowej trasie 150 km (fot. Arkadiusz Jaskuła, mod-x.org)

A jednak osiągnęli najlepszy wynik - trasę pokonali w 16 godzin i 43 minuty. Nie dali pozostałym większych szans.
- Do pierwszego PK ciągnął się za nami całkiem spory sznureczek i rywalizacja była naprawdę ostra - relacjonują Kędziora i Buchajewicz. - Ale później szybko straciliśmy pozostałych uczestników z zasięgu wzroku.

Dobrze przygotowane trasy na wszystkich dystansach to zasługa wspomnianych A. i K. Jaskułów.
- Sami startujemy w zawodach i wiemy, jak byśmy chcieli, aby były przygotowane inne trasy. Staramy się, aby te nasze były właśnie takie - opowiadał Arkadiusz Jaskuła.

Organizatorzy podkreślają, że gdyby nie życzliwość Lasów Państwowych, a szczególnie Nadleśnictwa Szklarska Poręba i Świeradów, uczestnicy Rajdu nie mieliby szans podziwiać tych wszystkich pięknych widoków, jakie widzieli.

Niekiedy wymagające trasy podobały się zawodnikom (fot. Arkadiusz Jaskuła, mod-x.org)

Wielu z nich było w Górach Izerskich po raz pierwszy - zjechali z całej Polski i za granicy. Przy okazji sportowej rywalizacji zobaczyli kawał cudownego świata - dla mnie najcudowniejszego, bo mojego od urodzenia.

Cieszę się ogromnie, że miałam szansę z bliska podglądać uczestników Rajdu. Ktoś mi powiedział, że sprawdzianem, czy naprawdę "praca" przy Rajdzie mi się podobała będzie to, czy pojawię się za rok. Pojawię się, jeśli tylko organizatorzy uznają, że mogę się do czegoś przydać. A mam nadzieję, że tym razem już bez bolesnego zapalenia ścięgien, co pozwoli mi pobiegać za zawodnikami.

Violetta Pietrzak

Wyniki IWW 2012

 
Izerska Wielka Wyrypa
 
 
 

Tagi: · rajdy górskie · trasy piesze · trasy rowerowe

Linki: · Halo! Tu baza! · I WW-ystartowali · Izerska Wielka Wyrypa · www.izerskawyrypa.mcrace.pl · mod-x.org · www.biegigorskie.pl/izerska-wyrypa-unikalna-impreza

 
ExpresMenu
 

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: montaż haków holowniczych regały magazynowe plomby gwarancyjne sprzątanie Wrocław