ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Z góry  » Piosenka o Groß-Iser

 
 

Napisany: 2007-11-07

Piosenka o Groß-Iser

Jest takie miejsce w Górach Izerskich, gdzie temperatury są najniższe w Polsce, a tereny podmokłe, że strach się bać. Krajobraz jak na dalekiej północy, a schronisko bardziej przypomina muzeum. To Izera na Izerskiej Łące

Wo vom Frost die Felsen krachem
Wo der Sturm den Wald durchbraust,
Uber Hang und Harsch im Fluge
Pfeilgeschwind der Schneesduch semst
Wo dem sturm und Wetter trotzten
Mensch und Wald und Feselwand
Liegt gewaltig, herb und herrich,
Mein geliebtes Iserland!


Iserlandlied sł. Rudolph Koch

Droga przez dawną wieś

"Wiesz, u nas na uniwersytecie wszyscy meteorolodzy świra mają na punkcie tej Hali", tłumaczy mi Artur, z którym klekoczącą ciężarówką wracam z wypadu izerskiego. " Bo klimatycznie, rozumiesz, to jest jakiś fenomen. Widziałaś tę rzekę? I te rośliny dookoła? Zupełnie, jakby człowiek był na Syberii...", dodaje podekscytowany meteorolog.

Jednak niewiele osób, odwiedzających Izerską Łąkę szlakami wiodącymi ze Świeradowa-Zdroju i Jakuszyc wie, że na tych niegościnnych terenach jeszcze niewiele ponad pół wieku temu tętniło życie. Tutaj bowiem istniała wieś Wielka Izera, przez jej mieszkańców zwana Groß-Iser. Z tablic pamiątkowych, które wiszą w byłej szkole (Nowej Szkole) wyczytujemy fragmenty historii Groß-Iser: Ponad 40 domów, karczma, młyn, kawiarnia, domek myśliwski należący do możnego rodu Schaffgotschów... Domek został zajęty 11 maja 1945 r. przez żołnierzy Armii Czerwonej, którzy prędko doprowadzili go do ruiny. Jego los podzieliły z czasem inne budynki – dziś ich obecność zaznaczają wbite w Łąkę tabliczki z numerami stojących tu niegdyś domów oraz wystające z zarośli ich kamienne fundamenty.

Zarośnięte fundamenty domów

O początkach osady wiemy niewiele – założyli ją w XVI w. czescy uchodźcy religijni. Jak podaje większość źródeł, ojcem-założycielem Izery był niejaki Tomasz. Legendy mówią, że był potężnym i nieustraszonym myśliwym, który "do czego tylko strzelił – zabijał".

Życie w Izerze nie było dla osiedleńców łatwe – przez długi czas brakowało dróg, zaopatrzenie w postaci wizyt masarnika i piekarza było rzadkie. Wiadomo jednak, że z protestancką regularnością, cotygodniowo, były tu odprawiane msze przez pastora. Izera bowiem miała kaplicę.

Zakole rzeki w tętniącej życiem wsi

Bodźcem do rozwoju wioski była kwitnąca od połowy XIX w. turystyka – zwłaszcza w rejonie Świeradowa. To głównie dzięki niej w latach 30. XX w. Groß-Iser mogła poszczycić się mianem zimowej stolicy. Zima przecież trwa tu od listopada do początków maja. Wykaz inwentaryzacyjny z 1945 r. podaje: "Goście z całych Niemiec, a także ze Szwajcarii i Chin są mile widziani". To chyba najlepiej świadczy o roli w sudeckiej turystyce.

"Groß-Iserbaude"

Przyjezdni mogli odpocząć w schronisku Groß-Iserbaude, prowadzonym przez Paula Hirta. Lubiany przez wszystkich, a zwłaszcza dzieciarnię, którą regularnie "dokarmiał" słodyczami, stał się jedyną ofiarą wojny we wsi. Zastrzelony przez czerwonoarmistów został pochowany tam, gdzie przyszło mu umrzeć. Dziś miejsce to, widoczne z okien schroniska Chatka Górzystów, upamiętnia krzyż i tablica.

Grób Paula Hirta zwanego Friedel Paul - ofiary 2. wojny światowej z Groß-Iser

Wieczory spędzano w knajpie Isermühle (pol. Izerski Młyn) – popijając tajemniczy dziś napój Iserbitter, sporządzany z okolicznych ziół. Prowadzący Chatkę Górzystów państwo Polańscy wiąż czekają, aż jakimś cudem odnajdzie się w domowych kronikach rodzin wysiedlonych Niemców przepis na ów trunek.
"Zawsze pozostaną nam wspomnienia, jak choćby o maśle izerskim, które miało dorównywać temu alpejskiemu", śmieje się Sławek z Chatki.

Isermühle - dawny młyn, późniejsza gospoda w środku wsi

Oprócz słynnych regionalnych, jak choćby bywający w Izerze bracia Hauptmann, osada miała też swoich znanych ludzi. Należał do nich bez wątpienia historyk, pisarz i znawca folkloru Will-Erich Peuckert, który w tutejszej szkole nauczał przez sześć lat.

Wojna nie oszczędziła osady – w maju 1945 r. zajęły wojska Armii Czerwonej. Szybko co prawda odeszły ale kolejne miesiące nie przyniosły stabilizacji – od czerwca 1945r. trwała akcja wysiedleńcza, która doprowadziła do całkowitego wyludnienia osady. Budynki zaczęły niszczeć. Część z nich stała się źródłem budulca, z którego często i chętnie korzystano.

Czy betonowe zbrojone stropy mogły połamać się ze starości...?

Chociaż właściwie nie wiadomo do końca, jak to z tym opustoszeniem było. W latach 60. XX w. pewien student znalazł tu niewypał, który świadczyłby o tym, że budynki wioski służyły jako poligon artylerzystom. Jedno jest pewne – dziś ocalał jedynie budynek Nowej Szkoły, w którym mieści się Chatka Górzystów, a cudowne ocalenie zawdzięcza m.in. temu, że przez jakiś czas służyła WOP-istom jako strażnica.

Neue Shule - Nowa szkoła. Zbudowana w 1938 r. nieopodal starej szkoły

Prowadzący Chatkę Górzystów nawiązali kontakt z rodzinami zamieszkujących przed wojną ludzi. Razem zbierają szczątki rozwianej na wszystkie strony świata historii. Jak choćby historię życia dzwonniczki z izerskiej szkoły Anny Mohwald. Kompletują zdjęcia, dokumenty, publikacje. Wspólnie nanoszą na plan Izery rozmieszczenie budynków – stawiając w wyobraźni od nowa Domek Myśliwski, Isermühle, Starą Szkołę... Być może czuwa nad tym sam Flins?

Antonina Małowiecka

 
 
 
 

Tagi: · rezerwat · schronisko · torfowisko

Linki: · Izerska Łąka (Große Iserwiese) · Izerskie Bagno (Iser Moor) · Rezerwat TORFOWISKA DOLINY IZERY · www.izera.pl

 
ExpresMenu
 

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: regały magazynowe plomby gwarancyjne montaż haków holowniczych sprzątanie Wrocław