ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Relacje  » X Wielkanocna Dwudziestka

 
 

Napisany: 2017-04-21

X Wielkanocna Dwudziestka

Krwawym szlakiem polskich ofiar nad Nysą Łużycką

X Wielkanocna Dwudziestka szlakiem ofiar Forsowania Nysy Łużyckiej (fot. Bogusława Baranowska)

Zaprzyjaźniony z bogatyńską sekcją BOG-TUR oddział Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Bolesławcu, zaprosił nas na jubileuszową edycję wycieczki corocznego cyklu Wielkanocna Dwudziestka. Tegoroczna, 20-kilometrowa trasa piesza prowadziła wzdłuż naszej Nysy Łużyckiej, a termin wycieczki wyznaczono na 18 kwietnia. Nie był przypadkowy – 72 lata temu, 16-19 kwietnia 1945 r. polskie i radzieckie wojska forsowały Nysę w ramach większej operacji ostatecznego rozbicia nazistowskich Niemiec i zdobycia Berlina.

Na cmentarzu żołnierskim w Zgorzelcu (fot. Bogusława Baranowska)

Operacja Łużycka jest jedną z najbardziej tragicznych kart w historii polskiego oręża. Do niedawna w szkołach powszechnie przekazywano wiedzę o ówczesnej bohaterskiej postawie gen. Karola Świerczewskiego, dowodzącego II Armią Wojska Polskiego. Wreszcie wolno mówić o nim prawdę, a więc choćby i to, że Świerczewski przez całe dorosłe życie był bolszewickim szpiegiem. Z publikacji Instytutu Pamięci Narodowej nt. Karola Świerczewskiego wynika, iż jest jedną z bardziej kłamliwie zmitologizowanych postaci w historii PRL. Jego alkoholizm i niekompetencja w dowodzeniu była przyczyną olbrzymich strat wśród żołnierzy Wojska Polskiego podczas Operacji Łużyckiej. Nieudolność gen. Świerczewskiego kosztowała życie i zdrowie prawie 20 tysięcy Polaków.

Na cmentarzu w Pieńsku (fot. Bogusława Baranowska)

W godzinach porannych przyjechaliśmy do Zgorzelca. Spotkaliśmy się z grupą bolesławiecką i wspólnie zwiedziliśmy cmentarz II Armii Wojska Polskiego w Zgorzelcu. Spoczywa na nim 3420 żołnierzy. Przejechaliśmy do Pieńska, gdzie odwiedziliśmy cmentarne kwatery żołnierzy Września'39. Skromne tablice poświęcone 42 poległym upamiętniają jeńców wojennych, m. in. obrońców Warszawy.
Z Pieńska pojechaliśmy w kierunku Sobolic, już we woj. lubuskim, na start wędrówki. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na krótko w Jagodzinie. W tej niewielkiej miejscowości, 10 kwietnia 1945 r. rozlokował się sztab II Armii WP. Po dotarciu do Sobolic zwiedziliśmy część miejscowość i miejsca pamięci forsowania Nysy Łużyckiej przez wojska polskie.

Wyruszyliśmy na trasę Wielkanocnej Dwudziestki. Wiodła nas pięknymi duktami leśnymi wzdłuż rzeki. Przydała się orientacja w terenie i wiedza przewodnicza. W wielu miejscach natknęliśmy się na tablice upamiętniające forsowanie Nysy Łużyckiej w 1945 roku. Część z nich ma opiekunów, ale wiele jest niestety zaniedbanych. W Toporowie znajduje się pomnik ku czci poległych żołnierzy Wojska Polskiego. Czczone tu są rocznice wal o Nysę Łużycką. W okolicy wciąż można odnaleźć pozostałości po okopach i schronach.

Pod pomnikiem w Toporowie (fot. Bogusława Baranowska)

W całej Operacji Łużyckiej brało udział około 70. tysięcy żołnierzy polskich. Oficjalne źródła podają, że zginęło 4902 spośród nich, 3 tys. uznano za zaginionych, a około 10 tysięcy zostało rannych. To smutny bilans walk o przełamanie obrony niemieckiej. Przez historyków straty oceniane są zazwyczaj jako niepotrzebne. Zwłaszcza, że poniesione były głównie wskutek błędnych decyzji Świerczewskiego.

Podczas wycieczki, pomimo deszczowego początku dnia, dopisała nam ładna pogoda. Czasami mogliśmy cieszyć się nawet promieniami słońca. Większość drogi wiodła przez piękne lasy obrzeży Borów Dolnośląskich, których zachodnią granicę stanowi właśnie Nysa Łużycka. Największy zwarty kompleks leśny w Polsce ma powierzchnię 1650 km2. Podziwialiśmy nie tylko piękną florę, ale i bogatą leśną faunę. Na naszej drodze pojawiły się m. in.: zające, łasice, sarny, jelenie, dziki, bociany, różne inne ptaki, w tym drapieżne. Przechodziliśmy też przez pięknie udekorowaną przez miejscowego artystę Bielawę Dolną. Mijaliśmy niegdyś tętniące życiem domy. Niestety ich świetność dawno przeminęła i pozostały tylko ledwie wyłaniające się z zieleni pozostałości.

Pozostałości po Operacji Łużyckiej (fot. Bogusława Baranowska)

Do mety w Stojanowie dobrnęliśmy zadowoleni ze zdobycia wiedzy historycznej, obcowania z piękną przyrodą i możliwości zrzucenia zbędnych poświątecznych zapasów ciała.

Tomasz Kącki

Polecamy balladę poświęconą pamięci żołnierzy poległych nad Nysą Łużycką CHŁOPCY Z TAMTYCH LAT (ballada pradziada) Zbyszka Dobrzyńskiego.

Wspomnienia uczestników walk pod Toporowem Zbyszek Dobrzyński zawarł w reportażu scenicznym POD TOPOROWEM opublikowanym jako suplement do Biuletynu Turowa z 1990 roku.

red.

 
 
 
 

Tagi: · II wojna światowa · relacja z wędrówki · Bogatynia

Linki: · Czas w las na Guślarzu · pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_łużycka

 
ExpresMenu
 

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: plomby gwarancyjne regały magazynowe montaż haków holowniczych sprzątanie Wrocław