ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Relacje  » Raut u Hauptmanna

 
 

Napisany: 2016-10-13

Raut u Hauptmanna

Literacko-muzyczne spotkanie w Jagniątkowie

Dom Gerharta Hauptmanna w latach 30. XX w.

Miniony weekend, 7-8 października 2016 roku, był jak wiele jesiennych w Karkonoszach i Górach Izerskich, bogaty w wydarzenia. Wśród nich jednym z ciekawszych była konferencja popularnonaukowa Literatura i Karkonosze.
Pierwszego dnia zaproszono widzów do dawnej willi Gerharta Hauptmanna w Jagniątkowie, Muzeum Miejskiego – Dom Gerharta Hauptmanna w Jeleniej Górze. Gości przywitała Julita Izabela Zaprucka – dyrektorka, a zarazem świeżo upieczona laureatka Nagrody Kulturalnej Śląska 2016. Korzystając z okazji, iż zebrało się liczne audytorium, przybliżyła działalność kierowanej przez siebie placówki. Przez minione 10 lat zorganizowano koncerty, spotkania literackie i teatralne, wystawy fotograficzne i malarskie. Muzeum odwiedziło wielu wybitnych przedstawicieli literatury, nie tylko z Polski, ale i wielu państw europejskich. Doskonale podsumował ten dorobek Tadeusz Różewicz pisząc, iż Muzeum – Dom Gerharta Hauptmanna jest miejscem, gdzie kultura polska i niemiecka podały sobie ręce.

(fot. K. Tęcza)

Nie tylko jagniątkowskie muzeum w tym roku obchodzi okrągłą rocznicę działalności. Na 2016 rok przypada także 70. rocznica śmierci G. Hauptmanna. Także mija 25 lat od podpisania polsko–niemieckiego traktatu o przyjaźni, na mocy którego możliwe było utworzenie muzeum w Jagniątkowie. Dekadą istnienia może się też poszczycić stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej.
Spośród wszystkich organizacji współpracujących z muzeum jest najbardziej płodną. Członkowie stowarzyszenia w ciągu 10 lat wydali aż 103 publikacje. Wszystko zaczęło się od zaproszenia prasowego wszystkich piszących "do szuflady" do Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu. Zaproponowano im, by zaczęły tworzyć w grupie. Dzisiaj W Cieniu Lipy Czarnoleskiej skupia 55 osób. W znacznej mierze – co nie jest bez znaczenia – są amatorami. Niestety zmartwieniem grupy jest jej średnia wieku.
W Jagniątkowie naśladowcy Kochanowskiego pochwalili się dorobkiem.

Przybyłych gości w odpowiednią atmosferę wprowadził koncert operowy w wykonaniu Michaliny Bienkiewicz. Sopranistka zaśpiewała m.in. utwory Franza Schuberta, Charlesa Gounoda i Felixa Mendelssohna-Bartholda. Występ podsumowała arią Małgorzaty z opery Faust napisanej przez Antoniego Radziwiłła z librettem samego mistrza Johanna Wolfganga von Goethego. Akompaniowała jej Barbara Sas.
Muzyka i śpiew w Sali Rajskiej jagniątkowskiej willi Gerharta Haumptanna brzmiała niesamowicie. I tak jak kiedyś, gdy niemiecki noblista stworzył tutaj miejsce spotkań elit kulturalnych, dzisiaj patrząc na działalność muzeum wolno stwierdzić, że tradycja jest kontynuowana.

(fot. K. Tęcza)

Niewątpliwie interesującym było wystąpienie pt. Literacka Kotlina Jeleniogórska. Henryka Dumin przedstawił kilka bardzo ciekawych przykładów niekoniecznie logicznych wydarzeń. Wykazał także, iż nawet historia niewiele znaczącego obiektu, potrafi zatoczyć szerokie koło, kiedy ociera się o ludzi z pierwszych stron gazet i doniosłe wydarzenia z zupełnie innych części Europy i świata.
Etnolog i popularyzator kultury przypomniał, że przestrzeń jaką zastali przybywający po wojnie pod Karkonosze Polacy, była nie tylko nienaruszona działaniami wojennymi, ale była także niezwykle zachęcająca do działalności kulturalnej. Szczególnie prędko dostrzegli to literaci. Nie tylko zaczęli opisywać dolnośląsko-podkarkonoską rzeczywistość, ale też utrwalali kulturę lokalnej społeczności.

Subregion jeleniogórski naładowany jest bowiem wieloma wartościami. Ot, choćby ulica Wojska Polskiego. Nie jest zwykłą aleją. W czasach, gdy nazywała się Wilhelmstrasse osiedlali się tu bardzo zamożni emeryci z wielu śląskich miast. Budowali domy nie tylko wygodne, lecz wręcz luksusowe. Na odcinku od ul. Kochanowskiego do skrzyżowania z ulicą Sudecką, na wysokości teatru miejskiego, niemal wszystkie budynki posiadają balkony. Właśnie tym odcinkiem przejeżdżał cesarz Wilhelm, gdy przyjeżdżał do swego pałacu w Mysłakowicach. W Hirschberg z pociągu musiał się przesiadać do powozu; dojeżdżał do teatru i skręcał w stronę Mysłakowic. To była jedyna w swoim rodzaju okazja aby popatrzeć na cesarza.

A w dalszej części spotkania było miejsce na życzenia, gratulacje i marzenia...

Wydarzenie, w ramach Dni Europy, zorganizowali: Muzeum Miejskie – Dom Gerharta Hauptmanna w Jeleniej Górze, Regionalną Pracownię Krajoznawczą Karkonoszy działającą przy Związku Gmin Karkonoskich oraz stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej.

Krzysztof Tęcza

 
 
 
 

Tagi: · wydarzenia kulturalne

· muzeum-dgh.pl

 
ExpresMenu
 

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: regały magazynowe plomby gwarancyjne montaż haków holowniczych sprzątanie Wrocław