ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


Kurtki puchowe od AlpenSki.pl
 

• start  » Z góry  » Pałki z kobiałki

Napisany: 2010-04-08

Pałki z kobiałki

Tekstów poświęconych nazewnictwu sudeckiemu mamy jak na lekarstwo, dlatego z zainteresowaniem przeczytałem ciekawy artykuł Arkadiusza Lipina pod tytułem: Kobyla Łąka (Kobelwiese)

Autor ilustruje swój tekst mapką, oraz interesującymi zdjęciami, w tym historycznym widokiem tego miejsca przed 1945 rokiem. W opracowaniu można znaleźć kilka bardzo trafnych spostrzeżeń i uwag. A. Lipin słusznie podejrzewa, że najstarsza nazwa tej łąki - Kobelwiese (T.K. Messtischblatt z roku 1885) jest nazwą odosobową powstałą od imienia, a później nazwiska, Kobel. Ta złożona nazwa dzierżawcza oznacza "łąkę należącą do Kobela". Potwierdza to Słownik Nazw Geograficznych Śląska w tomie V. Witryna www.moikrewni.pl informuje, że jeszcze dzisiaj mieszka w Polsce 611 osób o tym nazwisku, najwięcej w powiatach biłgorajskim i zamojskim, oraz we Wrocławiu. W Niemczech jest ich prawie dwa razy więcej (www.verwandt.de). Niemieckie imię Kobel zostało urobione z nazwy własnej kobel oznaczającej w śr-gr-niem: przegrodę, klatkę, stajnię, oborę (DUDEN Rechtschreibung der deutschen Sprache und der Fremdworter. Horst Klein. Wiesbaden 1949r.).

Wyrób koszy wiklinowych; ok. 1880 [tyt. org. Korbmacher] (Źródło: Wikipedia)

We współczesnej niemczyźnie kobel oznacza gniazdo wiewiórki lub koszatki, albo ogranicznik komina lokomotywy parowej (Wikipedia). KUNM tworząc polską nazwę szczególnie zainteresowała się ową "przegrodą", czyli przeworą, albo kobyłą. Dlatego polska nazwa terenowa nie pochodzi od samicy konia, lecz od nazwy zapory stawianej na rogatkach wsi i miasteczek. Jednak Komisja wcale nie przejęła się motywacją topograficzną nazwy polskiej tj. jej terenowym uzasadnieniem. Postąpiła analogicznie do nazw miejscowych, a tych w dokumentach naliczyłem jedenaście, prawie wszystkie tłumaczone: Kobel = Kobyła. Kobelwitz w powiatach trzebnickim i kozielskim ustalono jako Kobylice; Kobelnick w pow. średzkim ochrzczono na Kobylniki; Kobelau w pow. ząbkowickim zostało Kobylą Głową (Kobylów?); Jezioro Koblitzen See w pow. gorzowskim nazwano Kobylicą; Kobilianen w pow. ełckim zostały Kobylinem (Kobylany?); Kobbelhals w pow. szczycieńskim nazwano Kobylocha (gatunek śliwki!); Kobilnik w pow. złotowskim pozostawiono jako Kobylnik, a jezioro Kober See w pow. nidzickim nazwano... Głowacz (Kobiałka!).
Problemy były z dwoma nazwami: Kobeln w pow. lidzbarskim nagle został... Kobielą zamiast Kobylnem, a wzgórzu Koberstücke w pow. sulęcińskim nadano nazwę Kopica. Rozległe i niskie wzgórze Niemcy określili jako "armatę". Musiałem to zacytować, aby pokazać, że motywacja terenowa nazwy była dla Komisji ostatnim problemem jakim się przejmowano. Nie miano na to czasu ani odpowiednich znawców terenu. Trudno dopatrzeć się w rachitycznym potoku Kobelwasser "kobylastej" wody, czy straszliwej przeszkody terenowej. Zresztą dla Słowian rzeka nie była żadną przeszkodą, a co dopiero górski potok. Terytoria plemienne układały się po obu stronach rzeki, a nie od rzeki do rzeki. Komisja niestety zwyczajnie nie wyczuwała nazw terenowych, gdyż błędy w tej grupie są nagminne. Autor hasła w SNGŚ wyjaśnił Kobelwasser jako germanizację pierwotnej Kobylej Wody lub nazwę złożoną: Kobel = skała+woda. Chodzi chyba o jedno ze znaczeń leksemu kobyła jako wielkiego odłamu skalnego (Fr. Sławski). Tom V wydano w Opolu w roku 1991 i reprezentuje on jeszcze stary sposób myślenia; wszędzie dopatrywano się nazw słowiańskich, albo okrutnej ich germanizacji!

Nie ulega wątpliwości, że niemieckie toponimy Kobelwasser i Kobelwiese powinny być tłumaczone jako Kobelowa Woda i Kobelowa Łąka. KUNM nie polubiła tego imienia, chociaż nie zgłaszała zastrzeżeń do imion: Henryk, Konrad, Ludwik. Tymczasem Kobel występuje na Śląsku od 1291 r. (A.Bańkowski, ESJP) i z czasem uległ polonizacji na Kobiec, Kobnik i Kobieł. Już A.Brückner wskazał na pokrewieństwo niemieckich nazw osobowych Kobel i Kober jako urobionych od Koben, Kobe - chlew. Przeciętny Niemiec żyjący w zagubionej wśród gór osadzie nie miał pojęcia o skomplikowanym pochodzeniu obu nazw z dialektu śr.-gr.-niem, natomiast doskonale kojarzył nazwy z kober "kobiałka". Dlatego obie nazwy pojawiały się wymiennie i stąd obecność imienia Kober na mapie T.K. Messtischblatt z roku 1918, a imienia Kobel na późniejszych wydaniach tej mapy, aż do roku 1942. Potwierdza to F.Sławski w swoim słowniku pisząc o nazwie "kobel": wyraz niemiecki mógł też oznaczać kobiałkę jak należący do tej samej rodziny z odmiennym przyrostkiem niemieckim kober.

Tymczasem w staropolszczyźnie "kobiałka" to zdrobnienie od "Kobiela". A.Bańkowski pisze w swoim słowniku, że Kobiela (wtórnie: Kobiel) jest nazwą "półokrągłych koszyków, albo toreb plecionych z wikliny lub łyka, zawsze w kształcie litery D". Nazwa pochodzi od zach.-słow. kob-elja - naczynia na losy wróżebne, a sam prasłowiański morfem *kob ma wg. F.Sławskiego związek z ptakami; wróżeniem z lotu ptaków.
Nazwa osobowa Kobiela, (później: Kobiel i Kobiała) wystąpiła już w XIV wieku i wiąże się z nazwami niemieckimi tylko poprzez kobiałkę, a nie przez chlew. Danuta Kopertowska wymienia w swoich Kieleckich antroponimach XVI i XVII wieku (1980 r.) nazwy osobowe : Kobiałka i Kobelicki. W całej Polsce od XIV wieku notuje się liczne nazwy miejscowe typu: Kobiela i Kobiele, które A.Bańkowski wyprowadza od wypukłego kształtu pól śródleśnych. W szerokim znaczeniu przymiotnik "kobielaty" oznacza wszelką wypukłość, półokrągłość i baniastość od księżyca, aż po kobietę w ciąży (chodzić z kobielą!). A górnołużycka "kobjel" to kobiałka, zmarszczka, wystająca fałda. Kobiela jest znakomicie umotywowana terenowo. Jeżeli poprowadzimy linię prostą od Kobelwiese do Kobelwasser to otrzymamy przekrój terenowy stanowiący poziomo ułożone dwie duże litery D: pierwsza brzuszkiem do góry a druga na dół. Poza tym na zdjęciu prezentowanym przez A.Lipina jest doskonale widoczna fałda terenowa odchodząca od bezimiennej góry ze skałami Alte Schloss, na której stanęły domy Kobelhäuser. W nadgranicznej osadzie zagubionej w górskich lasach ludzie żyli jak wszędzie z pracy w lesie, przemytu i kłusownictwa. Na temat hodowli koni (na torfowisku!) źródła milczą a wyposażenie jednostki WOP-u w kobyły potraktujmy z humorem. W tych czasach nazwy terenowe typu Kobyła z reguły powstawały od nazw miejscowych, ale Kobelhäuser powstała jako jedna z ostatnich nazw, więc i ten argument odpada.

Fałda terenowa, na której w miejscu samotnych choinek stał onegdaj drewniany Kobelhaus (Kobielowy Dom)

Nie przebiła się jednak do turystyczno-krajoznawczej świadomości prawda, że w roku 1951 KUNM ustaliła w tej okolicy tylko jedną polską nazwę o charakterze urzędowym. Potokowi Kobelwasser nadano polską nazwę... KOBYLA! Hydronim ma formę jednowyrazowej nazwy prostej o charakterze przymiotnikowym. KUNM popełniła dwa błędy: pominęła człon -wasser, co dałoby logiczną nazwę "Kobyla Woda", oraz zlekceważyła groźbę upodobnienia nazwy przymiotnikowej do rzeczownikowej, co w krótkim czasie nastąpiło. Jeszcze na "steciówce" z roku 1956 (Część Zachodnia) występuje nazwa potoku w formie "Kobyla", ale już na pierwszym wydaniu mapy Karkonosze PPWK z roku 1958 mamy "Kobyła". Treść turystyczną i nazewnictwo obu map opracował T.Steć. Nie ma więc wątpliwości kto jest "ojcem chrzestnym" owej kobyły. To od tej Kobyły jako nazwy obocznej powstała cała reszta polskich nazw potocznych: Kobyla Łąka, Kobyłka (dopływ Kobyły), a ostatnio Kobyła dla nazwy bezimiennego przed 1945 r. szczytu (906 m). Jak widać kobył nie potrzeba hodować, bo w tej okolicy mnożą się same!

Wypada również wspomnieć historię zasiedlenia Kobylej Łąki. Marek Staffa et alii piszą ostrożnie w tomie I Słownika Geografii Turystycznej Sudetów, że stałe osadnictwo na Izerskiej Łące pojawiło się w XVII-2, kiedy (...) czescy uchodźcy religijni (ewang.) założyli tu nieistniejącą osadę Izera, która w 1747 r. liczyła 13 zagrodników i chałupników. Jedno zdanie i dwa błędy. Po pierwsze: nie "czescy uchodźcy" tylko niemieccy ewangelicy mieszkający w Czechach, po drugie: osada nazywała się Iser (później Gross Iser), a nie Izera. Jak wynika z tego, wcześniej nie mogły tu istnieć żadne nazwy słowiańskie. Tak więc sugestie, że to Niemcy zgermanizowali słowiańską nazwę "Kobyla Woda" są zwykłą konfabulacją. Osadnictwo słowiańskie kończyło się tam, gdzie sięgało wleńskie terytorium plemienne, czyli do podnóża Grzbietu Kamienickiego, osadnictwo serbołużyckie kończyło się na Kwisie, a na północ od Izery Czesi bywali tylko jako kłusownicy. W okresie plemiennym Góry Izerskie były terra incognita, gdzie pierwsi dopiero w średniowieczu, zapuszczali się Walończycy.

Kobiałki na targu w Kielcach. Fot. Elżbieta Stec

Uważam, że z kręgu osadników wsi Iser pochodził Herr Kobel, który nie prędzej jak w XVIII-2 zbudował swój samotny dom na SE od osady. Kiedy koło niego pojawiły się dwa następne domy nadano kolonii urzędową (pruską!) nazwę Kobelhäuser tj. Kobelowe Domy. Jako ostatnia nazwa, zanotowana przez T.K.M. z 1942 roku pojawia się "Kobelschlag" czyli Kobelowa Poręba położona wysoko na zboczu kulminacji 906 m na południe od drogi prowadzącej z Kobelhäuser na Jelenią Łąkę (Michels-Bauden Plan).
Dlatego uważam za słuszne nawiązanie do faktu, że pierwsze niemieckie toponimy miały charakter odosobowy jak również zapewnienia nazwie motywacji topograficznej. W związku z czym, proponuję nazwy: Kobielowa Woda dla Kobelwasser, a dla prawego dopływu potoku nazwę Kobiałka; Kobielowa Łąka dla Kobelwiese; Kobiela dla szczytu 906 m nazwanego Kobyłą, oraz Kobielowa Cięcina dla zbocza określonego nazwą Kobelschlag.
Kiedy Rada Gminy Szklarska Poręba zajmie się łaskawie nazewnictwem swojego terenu, będzie miała gotowe propozycje. Jednak nie cieszmy się z góry jak raki w kobieli!

A jak wygląda kobiela, czyli współczesna kobiałka można zobaczyć na pięknym zdjęciu Elżbiety Stec wykonanym na moją prośbę na targu w Kielcach. Kobiałka jest jednak wielkopolska, a nie świętokrzyska, co świadczy, ze kryzys opanował już rynek kobiałek. Straszne!

Jerzy K. Bieńkowski

 
Bielizna od AlpenSki.pl
 
 

Tagi: · torfowisko

 

 

© Góry Izerskie 2006-2016

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: regały magazynowe montaż haków holowniczych plomby gwarancyjne sprzątanie Wrocław