ciasteczkaWażne: Pozostawiamy ciasteczka. Przeglądając nasz serwis AKCEPTUJESZ naszą politykę prywatnościOK, schowaj.

 

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE

GÓRY IZERSKIE na wyciągnięcie ręki

Atrakcje Wieże widokowe    Wędrówki Rower Narty Na wózku Bezpiecznie Bliżej gór Las Historia Legendy


 

• start  » Relacje  » Królu wróć

 
 

Napisany: 2015-10-22

Królu wróć

Czy lew przestanie czuwać nad izerskim tunelem?

Lew czuwający na Marianenfels. Pocztówka z 1825 r. (arch. red.)

Wieża widokowa w Radomierzu gościła 8 października 2015 roku grupę inicjatywną, działającą na rzecz powrotu tzw. lwa czuwającego. Ułożył go na półce skalnej Starościńskich Skał, 15 maja 1822 r. Wilhelm Hohenzollern (brat króla Prus Wilhelma III). Na cześć swej małżonki, księżnej Marianny właściciel karpnickich dóbr nazwał skały i utworzył park krajobrazowy, włączając w jego obszar Lwią Górę. Aby odwiedzany już wówczas licznie punkt turystyczny uświetnić - gospodarz terenu zamówił żeliwny odlew lwa. Nazywano go "lwem czuwającym". Podobnych pomników było kilka, jednak ten był pierwszy.

Przez 150 lat lew czuwał na specjalnej platformie, umocowanej na Marianenfels / Starościńskich Skałach i cieszył oczy turystów. Niestety w latach 70. XX w. ktoś przepiłował jeden z mocujących haków i zrzucił figurę ze skały. Spadając nieco się potłukła. Odpadł kawałek ogona. Fakt ten ma być pierwszym z dowodów na to, iż lew ten różni się od pozostałych. Zachowało się bowiem wiele pamiątkowych zdjęć turystów. Lew po kilku latach zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednak są świadkowie twierdzący, że stoją za tym ludzie z zakładów energetycznych. Od lat zaginiony lew starościński kojarzony jest z lwem, który wiele lat temu pojawił się na półce skalnej przy zaporze złotnickiej.

Spotkanie zwolenników odzyskania lwa w Radomierzu (fot. Krzysztof Tęcza)

Właściciele terenu wokół zapory twierdzą, że lew należy do nich, jak cała infrastruktura tam się znajdująca. Jednakże brak jakichkolwiek dokumentów twierdzenia te potwierdzających. Droga sądowa w Polsce nie zawsze przynosi pokładane w niej nadzieje, a próby polubownego zakończenia sporu między właścicielem terenu przy zaporze a grupą osób dążących do powrotu lwa na dawne miejsce, nie przynoszą rezultatów. Dlatego też w Radomierzu zebrała się grupa ludzi dążących do odzyskanie lwa. Wymyślili kilka sposobów. Czy skutecznych?

Osobą najbardziej zaangażowaną w przeniesienie lwa jest Iwona Niedźwiedzińska - radna gminy Janowice Wielkie. Skupiła ona wokół sprawy nie tylko zwolenników, ale też przedstawicieli instytucji i samorządu.
Czy zatem możemy spodziewać się, że lew, który czuwał na Starościńskich Skałach przez 150 lat, wkrótce powróci na swoje miejsce?

Krzysztof Tęcza

Brązowy od-lew nad tunelem przy złotnickiej zaporze ma podobno pochodzić ze Starościńskich Skał (fot. A. Lipin)

O tajemniczej przeprowadzce lwa spod Janowic w okolice Złotego Snu mówi się od lat (fot. A. Lipin)


Komentarz nadesłany przez Czytelnika 26 października 2015 r.

A czy zamiast się wykłócać i przeprowadzać śledztwo, do kogo należy lew, nie byłoby prościej porozumieć się i odlać z żeliwa jeszcze kilka takich lwów? W okolicy są odlewnie żeliwa. Można ustalić, gdzie kiedyś stały te zaginione lwy i dogadać się z właścicielami terenu co do zwrotu kosztów odlewu.
Zapora złotnicka nie ma czystego sumienia, bo figura lwa jest ukryta w chaszczach - trudno ją dostrzec. Powinna chyba być, jako ciekawostka, wyeksponowana?
Radna z Janowic idzie najkrótszą drogą do celu: chcesz zdobyć coś czego ci brak - zabierz temu kto ma.

(Nazwisko do wiadomości redakcji)

 
 
 
 

 
ExpresMenu
 

Zobacz więcej

 
 

© Góry Izerskie 2006-2017

http://www.goryizerskie.pl

newsletter kontakt redakcja prywatność archiwum spis treści facebook partnerzy też warto

 

 

 

Polecane: montaż haków holowniczych plomby gwarancyjne regały magazynowe sprzątanie Wrocław