start » Bliżej gór » Piękne i dziwne nazwy Gór Izerskich
2009-09-10
Przedziwne Góry Izerskie. W kresowych jarach żyją tutaj sępy i lwy. Błąkają się po zapomnianych kopalniach jagnięta. W świerkowych lasach snują się stada kozic i fruwają liczne jastrzębie i krogulce. Ku rozpaczy ekologów, bagna i trzęsawiska zaśmiecają pozostałości żaglowców i samolotów. Na mnogich Rozdrożach czyhają dzikusy - mieszkańcy tych gór, którzy z nudów ciągle podpalają bór, a w wolnych chwilach przemycają tytoń
Fantazja? Bynajmniej. To tylko wnioski z nazewnictwa Gór Izerskich. Dokładniej, jest to wyobraźnia byłych niemieckich mieszkańców tych gór, oraz licznych powojennych autorów polskich nazw, którzy albo popuszczali wodze fantazji, albo nie potrafili oderwać się od niedorzecznej tradycji. W efekcie mamy nazewnictwo chaotyczne, w którym kulminację nazywa się Sielną Kopą (na pamiątkę nieistniejącej wsi) w górach, gdzie wsi ani na lekarstwo, potok przezywa "dzieża", a od rzeczownika buk tworzy się przymiotnik: bukowny. Ale powróćmy do powojennych początków.
Wśród 46 pierwszych polskich nazw terenowych ustalonych w Górach Izerskich przez Podkomisję Sudecką Komisji Ustalania Nazw Miejscowych w maju 1949 roku znalazły się nazwy dwóch głównych grzbietów tych gór: Grzbiet Kamienicki i Wysoki Grzbiet. Pozostałe nazwy Podkomisja tłumaczyła różnie. Największe zastrzeżenia należy zgłosić do następujących nazw: Schilfnassen (Mokra Trzcina) - Borowina, Flinsberg Kamm (Wliniec) - Łużec, Tiefengrundkamm (Niski Grzbiet) - Podmokła, Cornels Berg (Kornelowa Kopa) - Przednia Kopa, Hinter Berg (Zadnia Kopa) - Wysoka Kopa, Caspar Hübel (Kasprówka) - Sępik, Geierstein (Gajowa) - Sępia Góra, Alte Kamm (Stary Grzbiet) - Czepiec, Scheiben Berg (Gleń) - Tłoczyna, Geiers (Gajowiec) - Jastrzębiec, Hüttenbusch (Hutniczy Kierz) - Kopań, Poch Berg (Pukadło) - Smolnik, Ziegenstein (Kozi Kamień) - Kozie Skały.
Problemem były również hydronimia. Szeroko znana jest sprawa nazw największych rzek tych gór: Kamiennej (Ciekonia) i Małej Kamiennej (Pleśnej), którym ustalono nazwy kontrowersyjne od samego początku. W zasadzie tylko nazwy Izery i Kamienicy nie budzą zastrzeżeń, tej pierwszej chyba, dlatego, iż nazwę Niemcy przyjęli z języka czeskiego. Jednak polskie nazwy pojawiły się w Górach Izerskich trochę wcześniej.
Na wydanej w Krakowie w roku 1946 mapie turystycznej Karkonoszy i okolic Jeleniej Góry ujawnia się nazwa Izerski Grzebień na późniejszy Wysoki Grzbiet. Ciekawostką jest również nazwa cieku: Żakowa dla Kamiennej. Jednak dopiero wydana w roku 1948 w Warszawie przez Biuro Kartograficzne GUPK mapa turystyczna "Karkonosze i Kotlina Jeleniogórska" ustaliła nazewnictwo w wersji poprawionej, a następnie przyjętej przez Podkomisję Sudecką KUNM. Warto przypatrzeć się nazewnictwu tej mapy, (w nawiasie urzędowe zmiany nazwy przez KUNM).
Jedną z nazw (Młaki!) KUNM odrzuciła. Podkreślam to szczególnie wobec faktu niezrozumiałego renesansu tej nazwy w Sudetach Zachodnich. Autorem nazw na tej mapie był Stanisław Rospond, późniejszy wybitny językoznawca. Wspomniane Młaki umieścił na północnym zboczu Wysokiego Grzbietu, pomiędzy Podmokłą a Szerzawą w źródlisku Pluskotnika, a nie tak jak Tadeusz Steć i SGTS [Słownik Geografii Turystycznej Sudetów], pomiędzy Mokrą Przełęczą a Sinymi Skałkami. Z językowego, historycznego i geograficznego punktu widzenia nazwa Młaki w ogóle nie powinna trafić na sudeckie mapy, ponieważ jest pochodzenia wołoskiego, a pasterzy wołoskich w Sudetach nie było, przynajmniej na taką skalę jak w Karpatach. W roku 1956 T. Steć na swojej "szlakówce" zwanej "steciówką" dodaje nazwy urzędowe pominięte przez mapę GUPK.
Steć umieszcza również własne nazwy:
Tadeusz Steć błędną nazwę Zwaliska, zamiast Zwalisko spisał ze wspomnianej mapy GUPK. Po dziesięciu latach kartograficznej ciszy spowodowanej ingerencją wojskowej cenzury, ukazuje się w roku 1958 pierwsza turystyczna mapa "Karkonosze" PPWK. Treść turystyczną (i nazewnictwo) opracował T. Steć. Nareszcie pojawia się nazwa "Wysoki Grzbiet". Po raz pierwszy oznaczone zostają nazwy niektórych leśniczówek, oraz licznych skałek. Steć nie byłby jednak sobą, gdyby nie wykorzystał okazji do podrzucenia własnych nazw.
Oto one:
Już w roku 1960 ukazuje się drugie wydanie tej mapy. I znowu treść turystyczna jest w rękach Stecia. Charakterystyczną cechą drugiego wydania mapy jest rozmnożenie hydronimii za sprawą tego autora: Złotnik, Mielnica, Pluskotnik, Pastrużek, Siniec, Źródliska, Czarny Potok, Hucianka, Chromiec, Jaroszycki Potok. Pojawia się pierwszy historyczny SYLWONIM - Mniszy Las, oraz jedyny ORONIM - Czerwone Skały na Czarnej Górze.
W pierwszej połowie lat sześćdziesiątych ub. wieku następuje gwałtowny rozwój turystyki, zwłaszcza młodzieżowej, co przekłada się na większe zapotrzebowanie na wydawnictwa turystyczno-krajoznawcze, głównie mapy. W roku 1964 mamy już czwarte wydanie mapy "Karkonosze" PPWK, a w roku 1970 wychodzi wydanie siódme. Nazwy rosną lawinowo, ale jak zwykle w takim przypadku, ilość nie przechodzi w jakość. Na dwunastym wydaniu mapy z roku 1991 trudno cokolwiek w Górach Izerskich zobaczyć. Nazwa wchodzi na nazwę. Ponieważ nie jest moją intencją przedstawianie nazewnictwa Gór Izerskich w rozwoju historycznym, dlatego po prezentacji początków polskiego nazewnictwa tych gór przechodzę do przedstawienia najbardziej udanych i nieudanych toponimii Gór Izerskich.
2010-06-25

Szukasz najlepszego miejsca na wczasy w górach?
Pokoje gościnne, kwatery prywatne, noclegi w górach, apartamenty i hotele w górach, agroturystyka...
IZERSKA BAZA TURYSTYCZNA! - dziesiątki ofert na dużą i małą kieszeń, dla każdego turysty!
2010-06-01

Przedwojenny, kamienno-ceglany dom, stajnia i zabudowania gospodarcze położone są na wysokości 760 m n.p.m. u podnóża południowych zboczy Gór Izerskich, skąd rozpościera się malowniczy widok na panoramę zachodnich Karkonoszy